W czerwcu i lipcu w wyniku wymiany korespondencji (DGRN/1-3/6/2012) z Księdzem Prałatem Walentym Królakiem, Dziekanem Dekanatu Warszawskiego Północnego i proboszczem parafii św. Augustyna w Warszawie za jego pośrednictwem i dzięki jego życzliwości uzyskaliśmy z Archiwum Archidiecezjalnego w Warszawie cenne informacje dotyczące życia księży Nikodema i Józefa Netczuków. Na ich podstawie zostały zaktualizowane życiorysy duchownych. Otrzymaliśmy również publikacje na temat parafii św. Augustyna, które dołączyliśmy do naszej biblioteczki. Spis uzyskanych dokumentów i skany pojedynczych pism dostępne są w dziale Wyniki badań - Archiwa.
18
czerwca wysłaliśmy pisma z prośbą o udzielenie
informacji o dokumentacji archiwalnej w sprawie ks.
Adolfa Netczuka do:
1. Kurii Archidiecezji Lwowskiej Kościoła Rzymskokatolickiego na
Ukrainie
2.
Dyrektora Archiwum i Biblioteki Kurii Zgromadzenia Zmartwychwstania
Pana Naszego Jezusa Chrystusa Polskiej Prowincji z Siedzibą w Krakowie
3. Działu Historycznego Archiwum Archidiecezjalnego Lubelskiego.
5
czerwca
na pogrzeb naszego kuzyna Adama Netczuka przybyli do Warszawy
licznie
przedstawiciele całej gałęzi Netczuków z ul. Narutowicza, a
także
przyjaciele i sąsiedzi. O godz. 13.00 w kaplicy przy parafii św. Jakuba
odbył się różaniec za zmarłego poprowadzony przez jego
małżonkę. O
godz. 14.00 w kościele św. Karola Boromeusza przy ul. Powązkowskiej
odbyła się msza pogrzebowa. Przewodniczył jej nasz kuzyn ks. Janusz
Netczuk. Wygłosił wzruszające kazanie w świątyni, w której
przed pół
wiekiem posługiwał jako kapelan nasz krewny ks.
kan. Nikodem Netczuk.
Po mszy odprowadziliśmy wszyscy ciało naszego brata z kościoła na
miejsce spoczynku. Adam Netczuk został pochowany dwie kwatery od
grobów
księży Józefa
i Nikodema
Netczuków. W zaskakujący sposób zbiegi
okoliczności połączyły po 50 latach losy księży Netczuków i
rodzinę Adama.
Warto również przypomnieć, że
Warszawa, podobnie jak Kraków, była i
jest dla rodziny Netczuków ostoją i domem już od
XIX w. Tutaj często
gościł u swych przyjaciół Józef Netczuk-Zieliński
(1816-1905) pełniący
latami obowiązki burmistrza Międzyrzeca (1844, 1845, 1846-1849), a
następnie jego bratanek Łukasz (1868-1939). Tutaj w 1877 r. przed
prześladowaniami chronili się u krewnych i przyjaciół unici
- Julianna
z Netczuków (ur. 1839) i Daniel Kieruczenkowie (ur. 1837),
którzy
ochrzcili córkę Mariannę w parafii Narodzenia NMP na Lesznie
przy
dzisiejszej al. Solidarności oraz w 1884 u Stanisława Przybyszewskiego
- Józefa z Netczuków (1849-1925) i Leon
Oksiutowie (1844-1927), którzy
w parafii Wszystkich Świętych w Grzybowie ochrzcili córkę Aleksandrę.
W końcu osiedli w tolicy i pracowali od lat 1920. księża Józef
i Nikodem.
Nasze bliskie związki z Krakowem zaczęły się na długo przez emigracją
po 1875 r. na "śluby krakowskie". W Krakowie od XVII w. mieszkała gałąź
rodziny Mankiewiczów, która m.in. pomogła
antenatom całej naszej Gałęzi
z ul. Narutowicza w Międzyrzecu - Mikołajowi
Netczukowi (1879-1938) i Antoninie
z Mankiewiczów (1881-1938) wziąć
emigracyjny ślub.
5 czerwca odwiedziliśmy też na Powązkach Wojskowych kwaterę żołnieży polskich poległych w wojnie polsko-sowieckiej z 1919-1921 r. Odnaleźliśmy grób ułana 2 Pułku Ułanów Grochowskich - Franciszka Netczuka vel. "Leszczuka", pochowanego pod pseudonimem lub zniekształconym nazwiskiem "Leszczuk". Wkrótce planujemy zbadać zachowane jego akta w Centralnym Archiwum Wojskowym, aby ostatecznie rozwiać wiątpliwości czy był synem Józefa i Petronelli z Mankiewiczów, urodzonym w 1866 r. czy też wnukiem któregoś z braci Netczuków: Andrzeja, Jana, Józefa lub Mikołaja ur. w 1900 r jak podaje baza pochówków Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Warszwie.